Posts Tagged ‘zęby i guziki’

[37]

Listopad 8, 2009

[37] Przez chwilę był święcie przekonany, że słyszy chrapanie dziadka. Przypomniało mu się nawet ulubione powiedzenie starszego pana: Krawiec tak kraje, jak mu materiału staje. Usiadł na łóżku. Zobaczył szczura. Zwierzę stało na dywanie, przed drzwiami, zagradzając wyjście z sypialni.
– Nie boję się szczurów – powiedział, wyraźnie czując na sobie spojrzenie gryzonia. Równocześnie wyczuł językiem, że rusza mu się przedni ząb. Obawiając się, że zaraz go połknie i nim zadławi, wypluł go przed siebie. Ząb wylądował na dywanie. Szczur podbiegł, i zanim Nemo zdążył zaprotestować, złapał go w pysk i zjadł. Wszystko to stało się w mgnieniu oka, po chwili zwierzę było z powrotem na swojej pozycji, przed drzwiami. Nemo pomyślał, że wstanie, ubierze się i wyjdzie. Jednak zamiast tego wszystkiego, westchnął i sam przed sobą się przyznał.
– Dobra… Trochę się ich boję… – szczur patrzył na niego bez najmniejszego strachu, bezczelnie, jakby czekał na jego następny ruch.
Dotykając językiem szpary po wyplutym zębie wyczuł, że sąsiedni też trochę się chwieje. Wyjął ruszający się ząb i pokazał go z daleka szczurowi. Zwierzę drgnęło, zainteresowało się.
– Masz, zaprzyjaźnijmy się – rzucił zębem tak, by spadł krok przed gryzoniem. Szczur podszedł, obwąchał go, tym razem trochę podejrzliwie, ale w końcu zaczął chrupać. Nemo wykorzystał ten czas, by ostrożnie zejść z łóżka. Szczur zerknął na niego podejrzliwie.
– Mój dziadek zawsze mawiał, że szczury to najinteligentniejsze zwierzęta na ziemi – rzucił komplement w stronę zwierzęcia, niby od niechcenia. Sięgnął do ust i wyjął z nich trzeci chybotliwy ząb, tym razem gdzieś z tyłu, szóstkę czy siódemkę. Starając się nie wykonywać zbyt gwałtownych ruchów, kucnął i położył ząb na dywanie. Szczur zamarł w oczekiwaniu. Nemo spokojnie wyprostował się i cofnął w stronę szafy. Gryzoń podbiegł po zęba, złapał go i zaniósł pod drzwi. Tymczasem Nemo otworzył szafę i wyjął z niej spodnie i kurtkę. Przez chwilę wydawało mu się, że drewniany człowiek ukryty za koszulami pokazuje mu język. Dopiero po chwili zorientował się, że to tylko owinięty wokół twarzy posągu, czerwony krawat. Dlaczego ojciec nie trzyma rzeczy w swojej szafie? – zdziwił się. Usłyszał chrupnięcie, szczur zżarł ząb.
– Dziadek opowiadał też, że dorodny szczur potrafi zjeść kota i przestraszyć niejednego psa. Taki foksterier nie ma z królem szczurów najmniejszych szans, jest na to za głupi – powiedział, rzucając szczurowi kolejny ząb. Zwierzę złapało go w locie, na chwilę znowu miało się czym zająć. W tym czasie Nemo przebrał się i zaczął rozglądać za butami.
– Dziadek był pod tak wielkim wrażeniem ich inteligencji, że nakazał babci codziennie przebywać przynajmniej kwadrans w towarzystwie szczura. W ten sposób oduczał ją krzyczeć i wskakiwać w panice na krzesło…
Założył trampki, spokojnie, bez pośpiechu zawiązując sznurowadła. Szczur obserwował jego ruchy, wciąż stojąc na drodze do wyjścia. Nemo wypluł na otwartą dłoń jeszcze dwa zęby. Położył je tuż przed sobą, licząc, że kiedy szczur po nie podbiegnie, on zdąży otworzyć drzwi i wybiec na korytarz.
– Babcia każdego dnia polerowała noże, trzymając szczura na ramieniu. Musiała się oswoić z tymi zwierzętami, w końcu dziadek był szczurołapem – powiedział, i natychmiast zrozumiał, że zrobił coś nie tak. Szczur syknął dziwnie, przyjął bojową postawę. Nie miał najmniejszego zamiaru ruszyć się spod drzwi, jakby przejrzał podstęp Nemo.
– Szczur babci wabił się Arystoteles, sama go tak nazwała – próbował jeszcze załagodzić sytuację. Nagle drzwi otworzyły się z impetem uderzając gryzonia, przygniatając go do ściany. Krawiec wszedł do sypialni, podniósł szczura za ogon i kilkoma zdecydowanymi ruchami wytrząsnął z niego całkiem sporą stertę najróżniejszych guzików. Chyba żaden z nich nie był do pary.
– Niepotrzebny nam taki szmelc – powiedział z dezaprobatą i wyszedł.


Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.